BAT na czytelnika, czyli BookAThon lato '17

BookAThon to tygodniowy maraton czytelniczy z tematycznym wyzwaniem na każdy dzień. Tegoroczną letnią edycję zorganizowały Ewelina ( klik...

BookAThon to tygodniowy maraton czytelniczy z tematycznym wyzwaniem na każdy dzień. Tegoroczną letnią edycję zorganizowały Ewelina (klik), Anita (klik) i Karolina (klik)
Dom, praca, dzieci, biznes, facebook jeden, drugi, zakupy, sprzątanie, spacer, plac zabaw, prasowanie, dłubanie w nosie, wszystko inne i czytanie książek. Multitasking level hard*.

Tegoroczną letnią edycję BookAThonu potraktowałam, jak udział w Runmageddon'ie bez przygotowania. Wszak ciężko jest przeczytać 1500 stron w tydzień, gdy lata nie te, gdy oczy nie te, gdy zdrowie nie te, gdy ja to nie te ja. Ale wyzwania lubię, więc i do BookAThonu przystąpiłam z ochotą, choć po cichu.

Siedem krótkich dni, siedem czytelniczych wyzwań, sześć książek z półki.
I co?

I Dinozaury, tak bardzo nam Obca zwierzyna (gadzina?), przekraczając Granice zła, gdzie czekać miał na nich Kat, odnajdują Osobliwy dom pani Peregrine.

I to by było na tyle.
Nie, nie będzie podsumowania, że przeeeeczytaaaałam tyle i tyle, taką i taką księgę i że rekord życiowy padł, bo 1500 100 900 stron w tydzień pożarłam, jak pączki w tłusty czwartek.
Fajnie jest wygrzebywać ze swojej półki książki odpowiednie do kategorii. Mam okazję sięgnąć po coś, co pokryło się 2-centymetrową warstwą kurzu, który wypadało sprzątnąć, jak go już odkryłam, więc i czytać nie bardzo miałam kiedy. A tak nawiasem, ten kurz to cwaniak, w ogóle go nie widziałam do momentu, aż nie przejechałam po nim paluchami. Skubaniec, zdolności ma lepsze niż kameleon. Twój kurz też taki zdolny?

A wracając do BookAThonu - codziennie sięgałam po książkę odpowiednią do wyzwania. Codziennie odkładałam ją na półkę pożartą do połowy (nie, nie, pączki akurat pożeram w całości). Codziennie mówiłam, że dzisiaj dam radę. I dupa. Ale BookAThon się skończył, a ja nadal mogę rozkoszować się lekturą. I to jak! Bez napinki, że ktoś przeczyta o kilka stron więcej, niż ja. Bo przecież BookAThon się skończył, książki ponownie pokrywają się kurzem, a ja rozkoszuję się ich treścią. W końcu prędzej czy później też dobiegnę do mety ostatniej strony.



* Jem, śpię i czytam książki jednocześnie.

Książki, które przeczytałam albo próbowałam chociaż:
Baza faktów: Dinozaury - Opracowanie zbiorowe (fajnie nam się z synem oglądało obrazki).
Obca - Diana Gabaldon (aha. Miała być o przyszłości... ^^).
Granice zła - Rebecca Griffiths

Kat. Biografia Huberta Wagnera - Grzegorz Wagner, Krzysztof Mecner
Osobliwy dom pani Peregrine - Ransom Riggs


BookAThon'owe wyzwania znajdziesz tutaj.

Może to również Cię zainteresuje

0 komentarze